2021-03-30

Spółdzielnia, ale i przedsiębiorstwo

 

Prezes Zarządu KSM:

mgr Krystyna Piasecka

 

Szanowni Państwo!
Minął rok od czasu, kiedy zmagamy się ze światową pandemią koronawirusową COVID-19. Każdy z nas posiada w tej mierze swoje indywidualne doświadczenia. Mamy je też w naszej spółdzielczej zbiorowości. W więziach międzysąsiedzkich, w możliwościach kontaktowania się z administracjami osiedlowymi, z dyrekcją Spółdzielni, z naszymi zakładami celowymi, a także z naszymi samorządowymi organami – Radą Nadzorczą, Zarządem, Radami Osiedli. Z niemałym wysiłkiem spółdzielczego samorządu i służb administracyjnych umożliwione zostało wszystkim członkom Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej uczestniczenie w osobistym sprawowaniu władzy przez uczestniczenie w Zebraniach Osiedlowych, które odbyły się na początku ubiegłego roku, a następnie w najwyższym organie – w Walnym Zgromadzeniu, które doszło do skutku na przełomie września i października, (z trzymiesięcznym „poślizgiem" spowodowanym państwowymi obostrzeniami sanitarnymi, wprowadzonymi po ogłoszeniu w naszym kraju stanu epidemii - trwającej po dziś dzień). W imieniu Zarządu KSM, z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że sprostaliśmy nałożonym na nas wymogom. Spółdzielnia działa i wypełnia wszystkie ustawowe i statutowe powinności (choć jak się okazało, bo tak w życiu bywa, nie wszystkim się to podoba, woleliby, byśmy nie byli tak skuteczni w tej dziedzinie). Fakt poprawności naszych działań potwierdziła też przeprowadzona w IV kwartale 2020 r. przez Regionalny Związek Rewizyjny kompleksowa lustracja Spółdzielni.


Jaki był ten miniony rok – szeroko informuje „Sprawozdanie Zarządu KSM z działalności w 2020 roku" publikowane w tym wydaniu „Wspólnych Spraw" i ponadto, zwyczajowo już, wydane dla każdego z osiedli materiały sprawozdawcze Rad Osiedli i administracji. Nie sposób jednak zapowiedzieć obecnie zwoływania statutowych Zebrań Osiedlowych, na których owe osiedlowe dokonania były zawsze oceniane i na których formułowano wnioski i plany na przyszłość. Zebrania, nie z naszej woli czy winy, muszą być niestety odsunięte w czasie na drugie półrocze, tj. do momentu odwołania przez władze państwowe zakazu organizowania tego typu zgromadzeń. Fakt ten nie naruszy jednak w żaden sposób statutowych zasad. By mimo to utrzymać ten bliski, wewnątrzosiedlowy kontakt mieszkańców ze swoimi Radami i administracjami, w każdej z publikacji zwracamy się z prośbą o przekazywanie w formie pisemnej (tradycyjnie lub e-mailowo) ewentualnych uwag, propozycji, czy wniosków dotyczących osiedlowych sprawozdań (i wszelkich spraw osiedla), pod adresami, które są – odrębnie dla każdego z osiedli – opublikowane w materiałach sprawozdawczych.


Zapewne i Państwo śledzicie uważnie ogłaszane medialnie (co najmniej raz w tygodniu) komunikaty o zwiększaniu lub zmianie obostrzeń sanitarnych, informacje o ilości zachorowań i zgonów. Zarząd i dyrekcja KSM - ponieważ relacje z konferencji prasowych ministra zdrowia czy nawet premiera rządu na wprost nie stanowią podstawy prawnej postępowania - każdorazowo niezwłocznie sięgają po kolejne Rozporządzenia Rady Ministrów i natychmiast po ich opublikowaniu w Dzienniku Ustaw starają się je wdrażać. Każde nowe zarządzenie musimy realizować – jako podmiot prawny – od początku dnia, od którego posiada moc prawną. Nie ma tłumaczenia, że opublikowano je np. parę godzin przed północą. Zarząd i dyrekcja Spółdzielni, wraz zespołem pracowniczym, muszą je natychmiast wypełnić – i myślę, że obiektywnie przyznacie Państwo, że tak się dzieje.


Sytuacja, iż w Spółdzielni istnieje i Zarząd, i dyrekcja, nie jest żadną nowością. Wymóg ten w naszych rozwiązaniach prawnych został wprowadzony dawno temu. Dziesięcioleciami (bo Spółdzielnia przecież zaczęła swą działalność w 1957 roku) nie budził żadnych uwag. Pojawiły się one jednak na przestrzeni minionego roku. Na (rzekomo utajniany) dualizm władzy w Spółdzielni zwróciły uwagę nie tylko osoby z grona nowych członków Spółdzielni, ale także – co zdumiewa – spośród wieloletnich członków. Sądzę, że znaleźli w miesiącach pełnych sanitarnych zakazów niespodziewanie więcej wolnego czasu - na (ponowne, a może tak naprawdę dopiero pierwsze) poczytanie Statutu i wewnętrznych regulaminów. Wpłynęły pytania nie tylko dotyczące tej (pozornej) dwoistości władzy w Spółdzielni, ale i innych spraw rozstrzygniętych od dawna regulaminami. Do zgłoszonych problemów (oprócz indywidualnych odpowiedzi adresatom) jeśli były wielokrotnie powtarzane lub ogólnej natury, będę i ja i pozostali członkowie Zarządu ustosunkowywać się w kolejnych publikacjach, w naszych comiesięcznych felietonach. Pragnę wszakże zwrócić uwagę, że odpowiedzi na wiele pytań uzyskać można zapoznając się uważnie z zamieszczonym w lutowym (nr 2/2021) wydaniu „Wspólnych Spraw" dodatku pod nazwą „Informator Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej", którego zaktualizowaną publikację wznowiliśmy po latach na wniosek Rady Nadzorczej. Natomiast w kwestiach pytań dotyczących remontów i modernizacji mieszkań (ilościowo zwielokrotnionych w czasie przymusowego, domowego zamknięcia) maksymalną wykładnię przepisów i porad przekazał w styczniowym numerze „WS" wiceprezes Zarządu i zarazem zastępca dyrektora do spraw Gospodarki Zasobami Spółdzielni Zbigniew Olejniczak.


I właśnie tutaj jest moim zdaniem stosowne miejsce do wyjaśnień dotyczących relacji Zarządu – jako kolegialnego, samorządowego organu Spółdzielni, pochodzącego z wyboru i Dyrekcji Spółdzielni – wypełniającej w przedsiębiorstwie, którym Spółdzielnia także jest zadania kierownicze, w tym gospodarczo – finansowe i wykonawcze.


Tylko skrótowo przypominam, że spółdzielnia mieszkaniowa jest – jak to głosi i ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych i nasz statut – „dobrowolnym zrzeszeniem nieograniczonej liczby osób, o zmiennym składzie osobowym i zmiennym funduszu udziałowym" prowadzącym w interesie swoich członków „wspólną działalność gospodarczą", zaś majątek spółdzielni „jest prywatną własnością jej członków". Zarząd Spółdzielni jest drogą konkursową wybierany przez Radę Nadzorczą. I to Zarząd w całości reprezentuje Spółdzielnię. Członkowie Zarządu – ale nie tylko oni – powoływani są następnie w skład dyrekcji przedsiębiorstwa istniejącego pod firmą: Katowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa. W naszej sytuacji 3-osobowy Zarząd wchodzi więc w skład 5-osobowej Dyrekcji przedsiębiorstwa – Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej – stanowiąc jej trzon zasadniczy.


Jako prezes Zarządu, zgodnie z uchwalonym przez Radę Nadzorczą Regulaminem Zarządu KSM oraz obowiązującą Strukturą organizacyjną KSM, otrzymałam stanowisko dyrektora Spółdzielni, a w mojej gestii znalazło się bezpośrednie zawiadywanie działami: Pracowniczym i BHP; Rozwoju; Organizacji i Samorządu; Społeczno–Kulturalnym; Obsługi Prawnej; Członkowsko–Mieszkaniowym; Ogólno – Gospodarczym; specjalistami do spraw Obrony Cywilnej; Kontroli Wewnętrznej; nad rzecznikiem prasowym oraz Mieszkaniowym Biurem Pośrednictwa.


Zastępca prezesa - Zbigniew Olejniczak - powołany został na zastępcę dyrektora do spraw Gospodarki Zasobami Spółdzielni i jego gestii powierzone zostały działy: Eksploatacji; Remontów Bieżących i Ochrony Przeciwpożarowej; Obsługi Technicznej; a także Zakład Ciepłowniczy z działem ds. Zieleni; Serwis Techniczny; Zakład Usług Parkingowych oraz wszystkie osiedla.


Zastępczyni prezesa - Teresa Ślązkiewicz - została zastępcą dyrektora do spraw ekonomicznych, sprawującą pieczę nad Głównym Księgowym Spółdzielni oraz podległymi jej bezpośrednio lub pośrednio działami: Księgowości; Ekonomicznym; Finansowym; Wkładów; Ewidencji Opłat za Lokale; Analiz i Windykacji Należności; Podatków i Środków Trwałych oraz Inwentaryzacji.


Niewchodzący w skład Zarządu, ale będący jego Pełnomocnikiem - Waldemar Wojtasik - powołany został na zastępcę dyrektora do spraw technicznych, mając w swej gestii działy: Informatyki; Remontów Kapitalnych; Modernizacji i Szkód Górniczych; Gospodarki Mieniem Spółdzielni; a także Nadzoru Remontów i Inwestycji. Jako taki – jest on w strukturze organizacyjnej podległy bezpośrednio jako dyrektorowi - Prezesowi Zarządu.


Członkiem dyrekcji KSM jest również – w randze Pełnomocnika Zarządu – Główny Księgowy Spółdzielni – Marek Janusz. W jego bezpośredniej podległości znajdują się (skupione w pionie zastępcy Prezesa ds. Ekonomicznych) działy: księgowości; wkładów; ds. podatków, środków trwałych, inwentaryzacji oraz dział ewidencji opłat za lokale.


Dyrekcja Spółdzielni (czyli jej poszczególni członkowie) rozliczają się ze swej pracy przed Zarządem. Zarząd jest zatem organem, który podejmuje kolegialnie wszelkie decyzje stanowiące, niezastrzeżone do kompetencji innych organów Samorządowych – tj. Walnego Zgromadzenia czy Rady Nadzorczej, z respektowaniem obowiązującego prawa i opinii tych organów oraz Rad Osiedli. Można więc teoretycznie wyobrazić sobie rozdzielenie tych funkcji samorządowych – stanowiących od wykonawczych realizowanych przez dyrekcję Spółdzielni. W sprawach pracowniczych muszą być też uwzględniane i przestrzegane wszystkie zasady kodeksu pracy, jak i stanowisko związków zawodowych.


Dla ważności każdej decyzji Zarządu musi być zachowana co najmniej 2-osobowa reprezentacja tego organu. Żaden z członków Zarządu nie może natomiast podejmować wiążących decyzji jednoosobowo. Oznacza to, że stanowiący Zarząd – jego członkowie – są względem siebie co do zasady równi. Nie ma między nimi podległości czy zależności personalnej. Prezes Spółdzielni – z racji tej funkcji – koordynuje pracę całego Zarządu, ustala porządek i terminy posiedzeń itp. Nie może jednak podejmować w imieniu Zarządu indywidualnie żadnych decyzji, ani pomijać zdania większości. Na tym m.in. polega demokratyzm działania spółdzielni.


Hierarchiczna zależność i podległość występuje i ma odzwierciedlenie w strukturze dyrekcji Spółdzielni. Tu podległość i zależność oraz odpowiedzialność jest oczywista w zakresie wszystkich zadań przypisanych do danego pionu i realizowanych przez jego pracowników, w tym w szczególności wynikających z uchwał organów samorządowych Spółdzielni i obowiązującego prawa. Dyrektorzy funkcjonują samodzielnie w zakresie powierzonych im obowiązków. W takiej roli występują wobec pracowników – reprezentując pracodawcę, a także wobec innych, zewnętrznych uczestników życia gospodarczego i społecznego – w granicach niezastrzeżonych dla Zarządu lub Rady Nadzorczej.


Ten dualizm władzy w Spółdzielni w naszej strukturze organizacyjnej wzmacniają i uzupełniają jeszcze terenowe samorządowe organy fakultatywne – członkowskie, czyli: Zebrania Osiedlowe i Rady Osiedli. Organy te, pomimo że nie posiadają umocowania wprost w ustawach spółdzielczych, występują w strukturze organów członkowskich tutejszej Spółdzielni w oparciu o nasz Statut, czyli dokument uchwalony przez członków Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Są one, zgodnie z wolą członków, wyposażone w szereg uprawnień decyzyjnych stanowiących oraz opiniodawczych. Są „instrumentem" bezpośredniego oddziaływania spółdzielców na zarządzanie Spółdzielnią, na kierunki działania i zadania Spółdzielni, a także jej gospodarkę finansową. Są elementem kontroli społecznej nad działalnością Spółdzielni – co odbywa się m.in. poprzez uczestnictwo w procedurach wyboru wykonawców robót, odbiorach powykonawczych robót itp. Rady Osiedli czuwają nad finansami osiedli ustalając plany roczne, mobilizując użytkowników lokali do regulowania bieżących płatności; ustalając stawki opłat w osiedlu i stawki czynszu dla lokali wynajmowanych i inne (zainteresowanych odsyłam do szczegółowych regulaminów – znajdujących się na stronie internetowej Spółdzielni). Organy te nie zastępują jednak i nie mogą wkraczać w uprawnienia innych organów, a więc Zarządu Spółdzielni, Rady Nadzorczej i Walnego Zgromadzenia. Nie mogą też „wyręczać" czy „zastępować" w decyzjach dyrekcji Spółdzielni, ani zmieniać podjętych przez Radę Nadzorczą czy Zarząd decyzji.


Nad przestrzeganiem przez Rady Osiedlowe i Zebrania Osiedli swoich kompetencji czuwa Rada Nadzorcza, która ma prawo wkraczać i uchylać ich uchwały, jeśli byłyby niezgodne z prawem lub gdyby uwzględniając interes jakiejś grupy członków naruszały ogólny interes wszystkich członków Spółdzielni. Tak więc dualizm władzy w Spółdzielczości zasadza się w 2 płaszczyznach: Samorządowej – członkowskiej (zapewniającej demokratyczny udział członków w zarządzaniu Spółdzielnią) i wykonawczej – kierowniczej, realizowanej na co dzień przez Zarząd z dyrekcją i jej służbami zawodowymi, w interesie ogółu spółdzielców i przedsiębiorstwa spółdzielczego. W tym zakresie niezbędna jest symbioza i współdziałanie obu płaszczyzn, a co zapewnia połączenie funkcji samorządowych i zawodowych w Zarządzie.


W zakresie czynności i odpowiedzialności przypisanych do właściwości Zarządu – Zarząd działa in corpore, a wszelkie decyzje są podpisywane co najmniej przez 2 członków Zarządu (lub z udziałem Pełnomocnika Zarządu), natomiast w zakresie spraw powierzonych poszczególnym członkom dyrekcji są oni uprawnieni do podejmowania działań i decyzji w powierzonym im obszarze samodzielnie.


Wszystkie te informacje są oczywiście od zawsze jawne i transparentne. Sugestie o ich utajnianiu są co najmniej nie na miejscu. Stosowne informacje znaleźć można w witrynie internetowej naszej Spółdzielni: ksm.katowice.pl. Ze smutkiem jednak po raz kolejny konstatuję, że spora część naszych członków, zwłaszcza seniorów, jest pozbawiona możliwości korzystania z cyfrowego dobrodziejstwa cywilizacyjnego. Stwierdzić trzeba wprost, że należy do grona osób społecznie wykluczonych. Mam nadzieję, że powszechny dostęp do komputerów i internetu stanie się elementem Krajowego Planu Odbudowy, możliwego dzięki około 58 mld euro (ok. 260 mld zł) wsparcia z Unii Europejskiej, w tym: 23,9 mld euro w formie dotacji, 34,2 mld euro w pożyczkach. Według zapowiedzi samego premiera Mateusza Morawieckiego – z tej gigantycznej kwoty na transformację cyfrową wydatkowanych zostanie 13,7 mld złotych, między innymi na likwidację białych plam w dostępie do internetu. A sprawą oczywistą jest to, że te białe plamy w cyfryzacji w polskim społeczeństwie tworzą głównie osoby w starszym wieku.


Wracam jeszcze do zakresu obowiązków członków Zarządu i dyrekcji. Proszę uprzejmie przyjąć do wiadomości informację, że chociaż z reguły korespondencje do Spółdzielni kierowane są funkcyjnie do prezesa Zarządu, niekiedy także imiennie, czyli właśnie do mnie, to według ustalonych (wyżej przytoczonych) kompetencji odpowiedzią (wyjaśnieniem problemów, załatwieniem spraw, udzieleniem porady) zajmują się ci z grona Zarządu i dyrekcji, którzy mają w swej pieczy daną dziedzinę. Są w niej wyspecjalizowani. To nie „spychotechnika", a wyraz odpowiedzialności i troski o jak najlepsze wypełnienie obowiązków i ukontentowanie zwracających się ze swoją sprawą członków Spółdzielni.


Pośród wielu kwestii kierowanych do Spółdzielni bywa i taki problem, który w tym felietonie chcę jeszcze omówić. A to dlatego, że już za dwa tygodnie zawita do nas ... „zajączek". Tradycja stanowi, że to właśnie polno-leśne szaraki, z okazji Świąt Wielkanocnych, wybierają się do ludzkich siedzib z upominkami. No niech tak będzie, nie zmieniajmy tej opowiastki miłej zwłaszcza dzieciom. Ale w naszej rzeczywistości prawda jest taka, że nie tylko zające, ale także dziki czy sarny, niemal zadomowiły się w niektórych naszych osiedlach. Chodzi zwłaszcza o Janów, Murcki, Os. Graniczna, Os. im. Zgrzebnioka i im. Ściegiennego.


Zwierzyna (wiekami całymi leśna) wycinkami drzewostanu i industrializacją przemysłową pozbawiona przez nas – ludzi – jej naturalnych ostępów, szuka pożywienia poza terenami zadrzewionymi. I znajduje je. Właśnie w pobliżu domów. Niektórzy mieszkańcy niefrasobliwie wyrzucają gdzie się da (nie zawsze do śmietników) nieskonsumowaną żywność. A inni wręcz celowo żywność – zwłaszcza pieczywo – rozsypują, by karmić (tak twierdzą) głodujące ptaki. Tymczasem tak naprawdę, to głównie dokarmiają szczury.


Zwierzęta mają swój instynkt. Szukają i zapamiętują miejsca, gdzie znalazły pożywienie. I wracają tam. Nie tylko zatem sąsiedztwo lasu, ale obyczaje oraz zachowania mieszkańców (owych „karmicieli") są przyczyną odwiedzin zwierząt na naszych osiedlach. Jeśli to zając – wzbudza sympatię, ale uwaga: także natychmiastowe ujadanie i pościgi psów, akurat znajdujących się na spacerze i dziwnym trafem zrywających ze smyczy. Natomiast jeśli to dziki (nawet tylko małe warchlaki pod opieką maciory) – to wzbudzają strach i – co tu kryć – nienawiść. I także żądania od Spółdzielni – „zróbcie coś z dzikami", „zastrzelcie je", „a przynajmniej radykalnie przegońcie!" To (delikatnie stwierdzając) nieporozumienie. Nie jesteśmy uprawnionym kołem łowieckim. Ze służb w mieście nawet straż miejska broni palnej nie posiada, tylko policja.


Pierwszym zadaniem i to już na zawsze, dla nas – mieszkańców osiedli narażonych na odwiedziny leśnych zwierząt – jest nieudostępnianie im bezwiednie lub celowo pokarmu. Zresztą owe resztki jedzenia wcale nie są dla zwierząt zdrowe. Według leśników i weterynarzy obserwowane są przypadki zatruć i biegunek. Pieczywo (zwłaszcza u ptaków) wywołuje osteoporozę i tak zwany zespół anielskiego skrzydła sprawiający, że skrzydła się wykrzywiają i boleśnie uniemożliwiają lot. Następuje zwyrodnienie stawów i osłabienia kości. Powstaje też u ptaków kwasica żołądkowa.


Zatem nie stwarzajmy dla zwierząt „stołówki" pośród domów naszych osiedli. I nie reagujmy histerią i agresją na (Bogu ducha winne) zwierzęta. Jeśli się zjawią w pobliżu naszych budynków – a my akurat przebywamy na dworze – zejdźmy im z drogi. Schowajmy się w domu i spokojnie powiadommy o tym strażników miejskich. Poradzą sobie. Nie żądajmy strzelaniny na osiedlu. To i barbarzyńskie, i wysoce niebezpieczne nade wszystko dla ludzi.


Potraktujcie drodzy Państwo proszę ten poważny temat konkluzją z przymrużeniem oka – zapraszając i witając mile w okresie świątecznym „zajączka" z upominkami.


Życzę wszystkim zdrowych, radosnych i słonecznych Świąt Wielkanocnych! Wesołego Alleluja!

 

Z poważaniem
KRYSTYNA PIASECKA



     

 
 
Wiadomości


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.
Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Więcej informacji: Polityka prywatności (Cookies-RODO)