2022-02-22

Spółdzielczość i koronawirus
w światowym i lokalnym wydaniu

 

Prezes Zarządu KSM:

mgr Krystyna Piasecka

 

Olimpiada zimowa „Pekin 2022" właśnie się skończyła. Nie wiem jak bardzo interesowaliście się Państwo jej przebiegiem, bo polscy sportowcy wprawdzie nie odegrali na niej wybitnej roli – to jednak mimo wszystko zaakcentowali obecność naszego kraju na mapie Świata w tych szlachetnych zmaganiach, mimo wielu przeszkód obiektywnej natury. Niektórzy (a zaliczani do faworytów, jak np. panczenistka Natalia Maliszewska typowana na złotą medalistkę w łyżwiarskim biegu na 500 metrów) z powodu zakażenia koronawirusem – co wykazały testy – nie zostali nawet dopuszczeni do startu. Spotkało to także zawodników z innych reprezentacji. Media codzienne relacjonowały na bieżąco te dramaty. W niwecz poszły uzyskane przed olimpiadą rezultaty, wielomiesięczne a nawet wieloletnie przygotowania. Covid-19, w swej kolejnej mutacji, nie oszczędził wielu z tych młodych, zahartowanych, uodpornionych i dotąd zdrowych ludzi, przecież najlepszych z grona najlepszych w każdym kraju. Ale to już historia.


Co mają igrzyska olimpijskie do naszej Spółdzielni? Wydarzenia w Pekinie, obserwowane uważnie i kontrolowane ściśle przez cały świat, potwierdziły tylko to, co w naszym kraju, w naszym województwie, mieście i Spółdzielni też obserwujemy na co dzień. Koronawirus (teraz w wersji Omikron) zagraża każdemu bez względu na wiek i płeć. Informują o tym każdego dnia oficjalne komunikaty: pandemia Covid-19 – i jej kolejna mutacja – nadal są groźne, chociaż szczyt - ponad 60 tysięcy nowych zachorowań codziennie - już za nami. Gdy przekazuję do druku swoje comiesięczne refleksje wiadomo, że od 4 marca 2020 roku epidemia objęła w Polsce 5 milionów 466.094 osoby, z których 4 miliony 715.274 wyzdrowiało, 108.887 tysięcy zmarło, a ponownie zakaziło się 31.570 osób. I nie zmienią tej prawdy nawet najbardziej krzykliwe zaprzeczenia tak zwanych antyszczepionkowców.


Z przyczyny tego ogromnego zagrożenia, mając absolutny obowiązek przestrzegania państwowych rygorów sanitarnych, podjęliśmy w Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej decyzję o zaniechaniu organizowania dorocznych Zebrań Osiedlowych. Powtarza się niestety smutny, ubiegłoroczny scenariusz. Tyle, że wówczas, na początku lutego, skala dobowych zakażeń koronowirusem sięgała około 20 tysięcy, a obecnie jest dwakroć tyle i więcej przypadków. Covid-19 nie omija także – co oczywiste – załogi KSM. Są zachorowania, izolacja i kwarantanny z przyczyn rodzinnych, więc pracujemy w zmniejszonym liczebnie gronie, próbując nie dopuścić do jakichś większych perturbacji w wykonywaniu codziennych obowiązków.


Naturalnie Rady Osiedli wraz z administracjami przygotowały w każdym z 17 naszych osiedli sprawozdania z dokonań ubiegłorocznych i projekty działań w roku 2022, które uprzednio zawsze były przedstawiane mieszkańcom na Zebraniach Osiedlowych. Obecnie – tak, jak w roku ubiegłym – zostaną one dostarczone wszystkim członkom i mieszkańcom Spółdzielni. To znaczy, że mieszkańcy danego osiedla (również Ci nie będący członkami KSM) otrzymają stosowne materiały informacyjne, tyczące ich osiedla w formie dodatku do „Wspólnych Spraw". Natomiast, równolegle, wszyscy członkowie KSM w bieżącym numerze naszego miesięcznika będą mogli się zapoznać z dorocznym Sprawozdaniem Zarządu obejmującym całą Spółdzielnię. W kolejnych wydaniach „Wspólnych Spraw", aż do czerwca bieżącego roku, kiedy to (o ile sytuacja epidemiologiczna i przepisy sanitarne pozwolą) planujemy zwołać Walne Zgromadzenie, opublikowane i udostępnione zostaną członkom m.in. finansowe uzupełnienie Sprawozdania Zarządu, opinia biegłego rewidenta o bilansie roku 2021, Kierunki działania i rozwoju KSM na rok 2022 oraz roczne Sprawozdanie Rady Nadzorczej.


Działamy bowiem jak zawsze przy otwartej kurtynie i wszystkie informacje sprawozdawczo-programowe dotyczące Spółdzielni członkom KSM udostępniane są bez ograniczeń.


W tym miejscu bardzo dziękuję sporemu gronu członków (a także i mieszkańców), którzy odpowiedzieli na apel Zarządu (wyrażony w moim felietonie w październikowym wydaniu „Wspólnych Spraw") i przekazali – do organów samorządowych oraz Zarządu, względnie poszczególnych administracji – swoje uwagi, wnioski, propozycje i oceny dotyczące działalności naszej Spółdzielni i jej służb wykonawczych. Dziękuję także tym osobom (w sumie niewielu), które złożyły uwagi krytyczne w formie zażalenia bądź skargi na określoną sytuację. Zapewniam Państwa, że cała korespondencja kierowana do Spółdzielni jest codziennie, na bieżąco bardzo uważnie analizowana. Pozwala to nam trzymać rękę na tzw. pulsie spraw indywidualnych, niekiedy wprawdzie drobnych, ale przecież dla poszczególnych ludzi życiowo bardzo istotnych. Żadnych nie bagatelizujemy.


Jednocześnie nadsyłane bywają też różne sugestie mogące wpływać na nasze główne kierunki rozwojowe (co niewątpliwie postulujące je osoby zauważają). Te myśli są szczególnie ważne. Bo przecież rozwój i stawianie na przyszłość było zawsze sprawą docenianą i ważną w 65-letniej już historii naszej KSM. Skala i różnorodność nadchodzących uwag i propozycji jest duża. Od strony formalnego przekazu nadchodząca korespondencja dzieli się wyraźnie na dwa rodzaje, ten tradycyjny, listowy, za pośrednictwem Poczty Polskiej, rękopiśmienny, a niekiedy jeszcze w (prawdziwym!) maszynopisie, a także ten e-mailowy, liczebnie już przeważający.


Również teraz zwracam się do naszych Czytelników, do członków KSM – gdy zapoznacie się Państwo ze Sprawozdaniem Zarządu, gdy już otrzymacie owe dodatkowe materiały związane z Waszym osiedlem, z pracą administracji i Rady Osiedla – przeanalizujcie. Pomoże w zrozumieniu tego, czym się kierujemy i co uzyskujemy, na co możemy liczyć w niedalekiej przyszłości itp. Swoje przemyślenia i ewentualne uwagi przekażcie też proszę do Spółdzielni, a nie tylko np. sąsiadowi. Listem przez pocztę lub internetowym mailem. W każdej z administracji osiedlowych oraz w siedzibie Dyrekcji KSM przy ul. Klonowej 35c od wielu miesięcy ustawione są specjalne skrzynki na bezpośrednią, listową korespondencję. W tej formie wypowiadając się w różnych kwestiach możecie Państwo mieć wpływ na to, co dzieje się w naszej wspólnej Spółdzielni. Skoro epidemia i rygory sanitarne ograniczają, wręcz uniemożliwiają nam bezpośrednie i osobiste kontakty – stawiać musimy na epistolografię (że użyję tu nieco zapomnianego już słowa, oznaczającego umiejętność pisania listów).


Swój felieton rozpoczęłam od stolicy Chin – Pekinu. Pozwólcie Państwo, że pozostanę przy Dalekim Wschodzie i dalszą część artykułu zwiążę z Seulem – stolicą Korei Południowej. W styczniowym wydaniu „Wspólnych Spraw" odnotowany został fakt odbycia się tam 33. Światowego Kongresu Spółdzielczego, organizowanego przez Międzynarodowy Związek Spółdzielczości (International Co-operative Alliance). Do ICA należy także Polska, reprezentowana przez Krajową Radę Spółdzielczą, Krajowy Związek Rewizyjny Spółdzielni Spożywców „Społem", Związek Lustracyjny Spółdzielni, Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP, Krajowy SKOK. Niestety w polskich informacyjnych mediach o tym się nie mówi i nie pisze. Skoro w skali światowej, pomimo występującej wszędzie inflacji, spółdzielczość osiąga znakomite efekty gospodarcze – to tego nie da się zaatakować, to nie jest temat ani na news dnia, ani nawet na sprokurowanie fake newsa.


Pozwólcie przeto Szanowni Czytelnicy, że to ja przekażą Wam miniinformacje z tegoż Kongresu, a pochodzą one z opublikowanej na nim dziesiątej edycji „Światowego Monitora Spółdzielczego", czyli rankingu 300 największych spółdzielni na świecie, opartego o dane za 2019 rok, zebrane z ogólnodostępnych i prywatnych statystyk i rankingów, zgłaszane przez poszczególne organizacje spółdzielcze i z innych badań.


Wśród tych 300 największych było 159 spółdzielni europejskich, 95 z obu Ameryk i 46 z regionu Azji i Oceanu Spokojnego. 34,0% stanowią pośród nich spółdzielnie ubezpieczeniowe (łącznie z towarzystwami ubezpieczeń wzajemnych), 32,7% rolno-żywnościowe i rybackie, 18,3% handlowe (spożywców, handlu detalicznego i hurtowego), 9,3% banki spółdzielcze i spółdzielnie usług finansowych, 3,3% spółdzielnie pracy (usług komunalnych i przemysłowe), 1,7% spółdzielnie edukacyjne, zdrowia i opiekuńcze oraz 0,7% inne, w tym mieszkaniowe. Łączne obroty wszystkich tych spółdzielni wyniosły 2.180,01 miliarda dolarów USA (wobec 2.145,79 mld $ USA w 2017 r.). Światowa czołówka najzamożniejszych spółdzielni wygląda obecnie następująco: 1./ Groupe Crédit Agricole (Francja – bankowość spółdzielcza, 114,55 mld dolarów rocznych obrotów), 2./ Groupe BPCE (Francja – bankowość, 63,32 mld dolarów), 3./ REWE Group (Niemcy – spółdzielczość handlowa, 61,98 mld dolarów), 4./ Bundesverband der Deutschen Volksbanken und Raiffeisenbanken BVR (Niemcy – bankowość, 56,29 mld dolarów), 5./; Krajowa Federacja Rolniczych Stowarzyszeń Spółdzielczych ZEN-NOH (Japonia – spółdzielczość rolnicza, 55,13 mld dolarów), 6./ ACDLEC - E.Leclerc (Francja – spółdzielczość handlowa, 53,95 mld dolarów), 7./ Nippon Life (Japonia – ubezpieczenia wzajemne, 52,48 mld dolarów), 8./ Groupe Crédit Mutuel (Francja – bankowość, 48,63 mld dolarów), 9./ Talanx Group (Niemcy – ubezpieczenia wzajemne, 44,21 mld dolarów), 10. / State Farm (USA – ubezpieczenia wzajemne, 42,14 mld $ USA).


W głównej liście rankingu znalazł się tylko jeden polski podmiot – spółdzielnia mleczarska Mlekovita, ze swoimi 1,36 miliardami dolarów rocznych obrotów zajmująca 267. lokatę.


W tegorocznym Monitorze podany został także dodatkowy ranking spółdzielni, uszeregowanych według obrotów w stosunku do Produktu Krajowego Brutto (PKB) na głowę mieszkańca krajów, w jakich mają siedzibę. Lepiej bowiem, według autorów Monitora, niż zwykły ranking, odzwierciedla on miejsce przedsiębiorstw spółdzielczych w rozwoju ekonomicznym kraju. I tu są inne dane. Na pierwszą i trzecią pozycję „wskoczyły" indyjskie spółdzielnie IFFCO (produkująca nawozy sztuczne i świadcząca inne usługi rolnicze) oraz Gujarat Cooperative Milk Marketing Federation Limited (mleczarska), a liderująca w rankingu francuska Groupe Crédit Agricole spadła na drugie miejsce. W wykazie są także, poza wspomnianą Mlekovitą (lokująca się tutaj na 138. pozycji), jeszcze dwie inne polskie spółdzielnie – Mlekpol (159. miejsce) i Spółdzielnia Wydawniczo-Handlowa „Książka i Wiedza" (295. lokata).


Ciekawych, a niekiedy wręcz spektakularnych informacji o spółdzielczości, Monitor zawiera niezmiernie wiele. Zainteresowani mogą sięgnąć po nie do jego internetowej (anglojęzycznej) wersji pod adresem: monitor.coop/en/media/library/research-and-reviews/world-cooperative-monitor-2021

 

No i na koniec wielu z Szanownych Czytelników zapewne zadaje sobie pytanie: – po co ona nam takie światowe, miliardowe wyliczenia przekazuje. Powody są dwa: – po pierwsze na wielką sumę składają się zawsze małe cząsteczki, a więc mikroskopijnie także dorobek KSM. Po drugie – bardzo bym chciała, byście Państwo z dotąd podanymi kwotami porównali poniższe dane.


Według przedstawionego przez rząd i uchwalonego przez Sejm (17 grudnia 2021 roku) planu budżetowego Polski na rok 2022 dochody naszego państwa wyniosą 491,9 mld zł, wydatki 521,8 mld zł, a deficyt nie więcej niż 29,9 mld zł. Ponieważ średni bankowy kurs dolara USA oscyluje obecnie na poziomie 4 złotych, zatem w roku 2022 dochody państwa polskiego wyniosą 122,975 mld $ USA, wydatki 130 mld $ USA, zaś deficyt budżetowy osiągnie 7,475 mld $ USA.


Zestawcie proszę porównawczo te liczby z polskiego budżetu z tymi podanymi przy okazji z 33. Międzynarodowego Kongresu o światowych wynikach gospodarczych spółdzielczości. Chciejcie Szanowni Państwo, o co proszę, sami sobie odpowiedzieć na fundamentalne pytanie: dlaczego w polskich realiach spółdzielczość (w tym zwłaszcza mieszkaniowa) jest przez kolejne dziesięciolecia tak bardzo deprecjonowana? I stale „reformowana" w taki sposób, by nie mogła się rozwijać zgodnie z autentyczną wolą jej członków, dla których pod szczytnymi hasłami „demokratyzacji systemu stanowienia i gospodarowania" wprowadza się swoistą i coraz bardziej kosztowną anarchizację decyzyjną, podporządkowując całokształt działalności, w tym także przynależność organizacyjną, jedynie „odgórnie słusznym" decyzjom państwowym, a faktycznie to ograniczającym istotę spółdzielczego działania, w tym samostanowienie członków w dobrowolnym (czy jeszcze?) zrzeszeniu Spółdzielców.


Kończąc tę bardzo osobistą refleksję (przekazywaną z perspektywy wieloletniego spółdzielcy i praktyka funkcjonującego w tej formie gospodarowania) – pozdrawiam wszystkich Czytelników, a zwłaszcza tych, którzy jeszcze się czują Spółdzielcami i rozumieją ducha spółdzielczego.

 

Z poważaniem
KRYSTYNA PIASECKA



     

 
 
Wiadomości


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.
Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Więcej informacji: Polityka prywatności (Cookies-RODO)