2021-05-17

Od wielkiej historii
do szczegółu zwykłego dnia

 

Prezes Zarządu KSM:

mgr Krystyna Piasecka

 

Szanowni państwo!
Upływają dni, lata, wieki. Zdarzenia codzienne stają się historią. Przygotowując tekst comiesięcznych refleksji – mojej osobistej rozmowy z P.T. Członkami Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Czytelnikami „Wspólnych Spraw" – zainspirowana tym, co w większości przeżywaliśmy w 3 maja 2021 roku, postanowiłam dedukcyjnie napisać felieton od (wielkiego historycznie) ogółu, do szczegółu – istotnego tylko w wymiarze naszej Spółdzielni, jako ustawowo i statutowo „dobrowolnego zrzeszenia nieograniczonej liczby osób, o zmiennym składzie osobowym i zmiennym funduszu udziałowym, które w interesie swoich członków prowadzi wspólną działalność gospodarczą".


Co mną tak poruszyło? Otóż w poniedziałek, 3 maja, pięć niepodległych państw – Polska, Litwa, Łotwa, Estonia i Ukraina, spotkaniem prezydentów tych krajów w Warszawie – oddawało cześć „Ustawie Rządowej" uchwalonej przed 230 laty, która przeszła do historii jako „Konstytucja 3 Maja". Była pierwszą konstytucją w Europie i drugą w skali globalnej po o dwa lata wcześniejszej Konstytucji Stanów Zjednoczonych. W pewnym przybliżeniu terytoria tych pięciu krajów (oraz nieobecnej Białorusi) tworzyły w dacie uchwalania 3-Majowej Konstytucji ziemie zespolone unią polsko-litewską, czyli związkiem Korony Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego.


Zapoczątkowany (przypominam, a skłania mnie do tego pora odbywających się właśnie matur) został on unią w Krewie w 1385 roku, a potwierdzany w kolejnych aktach unii i wspólną osobą władcy, a następnie wzmocniony aktem Unii Lubelskiej w 1569 roku, tworzącą wspólne państwo Rzeczpospolitą Obojga Narodów. W 1791 „Konstytucja 3 Maja" zacieśniała związek Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Stworzone zostały wspólne organy władzy centralnej, w tym Straż Praw i Komisje Wielkie Obojga Narodów. Wkrótce, 20 października 1791 r., Sejm uchwalił przepisy wykonawcze do „Konstytucji 3 Maja" pod nazwą „Zaręczenia Wzajemnego Obojga Narodów". Państwo unijnego związku Korony Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego realnie istniało do 1795 roku, do III. rozbioru Polski. Dla zainteresowanych – do niniejszego artykułu pozwalam sobie dołączyć reprodukcję pierwszej strony oryginału „Ustawy Rządowej" (znajdującego się w zbiorach Archiwum Głównego Akt Dawnych w Warszawie).

 


Minęły ponad dwa stulecia. 1 maja 2004 roku Polska, Litwa, Łotwa i Estonia wstąpiły do Unii Europejskiej. W 2014 roku Ukraina uzyskała status państwa stowarzyszonego z UE. Inne dziś niż wieki temu czasy, inne realia polityczne, gospodarcze, społeczno-kulturowe. Uniwersalny zamysł unijnego związku państw i narodów europejskich jednak trwa, aczkolwiek nie bez perturbacji (przykładem chociażby „brexit"). Racją stanu na dziś i na przyszłość współczesnej Rzeczypospolitej Polskiej niezaprzeczalnie jest bycie członkiem tejże Unii, którą to opinię podziela przeważająca większość Polek i Polaków (co m. in. potwierdzają różnego rodzaju sondaże).


Jednym z warunków takiego uczestnictwa jest stosowanie w każdym z krajów przepisów prawnych ustanowionych (jednomyślnie przecież) przez państwa tworzące Unię Europejską. Jednym z nich jest obowiązujące od maja 2018 roku RODO (Rozporządzenie o ochronie danych osobowych – przyjęte przez Parlament i Radę Unii Europejskiej w 2016 r.). W ciągu minionych trzech lat zarówno pojęcie RODO, jak i wynikające zeń konsekwencje prawne, przeniknęły do świadomości społeczeństwa naszego kraju. Zasady funkcjonowania RODO w Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej zostały zgodnie z wolą (i nakazami) rządzących naszym krajem niezwłocznie wdrożone, a w głównych wątkach były przedstawione na łamach „Wspólnych Spraw" w czerwcu 2018 roku, zaś w pełnej wersji są dostępne stale na naszej stronie internetowej: ksm.katowice.pl w zakładce: Polityka prywatności (RODO).


Bezdyskusyjnym obowiązkiem KSM jest przestrzeganie wszystkich przepisów prawa, którym podlega każde funkcjonujące w Polsce przedsiębiorstwo i instytucja. Należą do nich także wskazane postanowienia RODO.


Posiadając prawo i obowiązek przetwarzania danych osobowych Spółdzielnia zobligowana jest równocześnie do zachowywania tychże danych w tajemnicy – prowadząc stosowną „Politykę Prywatności KSM", nad którą czuwa powołany Inspektor Ochrony Danych KSM (IOD). Zachęcając Państwa do przypomnienia sobie, względnie poznania tychże publikowanych w internecie zasad, tutaj niejako wybiórczo podaję, że Spółdzielnia przetwarza dane osobowe: członków Spółdzielni, mieszkańców i użytkowników zasobów, najemców, dzierżawców, zleceniobiorców, dłużników, osób biorących udział w procesie przetargowym, uczestników zajęć w ramach działalności społeczno-oświatowej i kulturalnej, pracowników oraz kandydatów do pracy, ogłoszeniodawców, itp. Prowadzone są także monitoring wizyjny oraz rejestracje połączeń telefonicznych, korespondencji, danych dotyczących usterek i awarii i innych spraw.


Kto, na jakich zasadach i w jakim zakresie może mieć wgląd w dane osobowe przetwarzane przez KSM stanowią szczegółowo odrębne przepisy. Wykluczona jest możliwość korzystania z tych informacji przez tzw. osoby trzecie – na zasadzie: sąsiad o sąsiedzie lub np. gdy dochodzi do prywatnego transferu mieszkania o wyodrębnionej własności (względnie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu) pomiędzy dwoma osobami. Bywa, że potencjalny nabywca o sprzedającym posiadaczu praw do konkretnego lokalu chce się koniecznie czegoś wyprzedzająco dowiedzieć i dąży np. do sprawdzenia czy na mieszkaniu tym nie ciąży zadłużenie, kto tam mieszka itp. I w takim przypadku, zgodnie z RODO, taki zainteresowany nie może się jednak od Spółdzielni niczego dowiedzieć.


Zarówno członek Spółdzielni, a także każda inna osoba związana ze Spółdzielnią, w tym również niezrzeszony w KSM właściciel lokalu – jest w pełni bezpieczny – nikt niepowołany żadnych informacji nie uzyska. Po to właśnie, m.in. by nie dochodziło do ewentualnych w tym zakresie nadużyć (bo przecież nie o jednostkową spółdzielnię mieszkaniową tutaj chodzi) we wszystkich 27 państwach Unii Europejskiej wprowadzone zostały wspomniane wyżej przepisy RODO.


Zwracam na to uwagę, bowiem od pewnego czasu w obszarze naszych zasobów zauważalny jest wzrost obrotu mieszkaniami na rynku wtórnym, a krócej „handel" (to chyba stosowne słowo) mieszkaniami spółdzielczymi, w którym to procesie Spółdzielnia jako strona nie uczestniczy a tylko o nim się post factum dowiaduje. Tym samym Spółdzielnia nie może być obarczana ewentualnymi negatywnymi konsekwencjami takich transakcji, będących pochodną sławetnego ustawowego uwłaszczania mieszkań (Dz.U. z 2007, nr 125 poz. 873), od którego mija już 14 lat. Chcących sprzedać mieszkanie jest niemało, a ich kupna jeszcze więcej – co jest zrozumiałe. Dość zważyć, że przy obecnym, niemal zerowym oprocentowaniu lokat bankowych i zapowiedziach wprowadzenia tak zwanego ujemnego oprocentowania posiadacze większych, często milionowych oszczędności, chętnie zamieniają tracące na wartości złotówki na nieruchomości, zwłaszcza lokalowe.


Zjawisko związane z alokacją kapitałów znane jest nie od dziś, ale w konsekwencji tego trendu zmienia rolę i charakter pierwotnej funkcji lokalu spółdzielczego: z zadania zaspokojenia własnych i rodziny potrzeb lokalowych nabywcy na funkcję lokaty kapitałowej, jako że o zakupie decydują głównie cele fiskalne. Czy takie były założenia wprowadzonej przed 14-tu laty zmiany ustawowej? Chyba nie. Faktem jest także i to, że istnieją już liczne firmy specjalizujące się w wykupywaniu właśnie spółdzielczych „M". Przed transakcjami nabywcy usiłują w Spółdzielni zdobyć „wrażliwe" dane o sprzedającym (o zadłużeniu, o spadkobiercach, o stanie substancji mieszkalnej, o częściach przynależnych itp.). Nie chcą, co z ich punktu widzenia i interesu zrozumiałe, kupować „kota w worku".


To naturalne. Ale od Spółdzielni danych – mimo fachowo formułowanych wezwań prawnych, najróżniejszych pełnomocnictw czy upoważnień – nie uzyskują, bo nie mogą, gdyż realizacja ich oczekiwań byłaby złamaniem prawa. Swoich usiłowań nie ograniczają do Spółdzielni – częstokroć „podchodząc" w celach „wywiadowczych" do sąsiadów i znajomych sprzedającego. Z tego powodu sugeruję, by i Państwo – gdy spotkacie się z takimi przypadkami – zachowali w tych kwestiach daleko idącą dyskrecję (nawet jeśli przypadkowo skądś taką wiedzę Państwo posiadacie). Konsekwencją stania KSM na stanowisku praworządności, bywa niestety rozpowszechnianie (przez niezadowolonych interesariuszy) różnych nieprawdziwych i szkalujących Spółdzielnię insynuacji, czynionych tak umiejętnie, że trudno dociec ich źródła i otwarcie z nim walczyć np. na drodze prawnej. W ocenach pojawiających się pseudofaktów liczę na obiektywizm i mądrość naszych spółdzielców, już niejednokrotnie doświadczaną.


Do wskazanych transakcji sprzedaży - kupna realnie oczywiście dochodzi. Zgodnie z prawem. Ale z jakimi problemami przychodzi się potem borykać i Spółdzielni, a nade wszystko sąsiadom takich odsprzedanych mieszkań – pisałam już nieraz, a ostatnio przed miesiącem. Fakt posiadania w zasobach KSM przez jedną osobę (fizyczną lub prawną) większej ilości wyodrębnionych własnościowo mieszkań jest niezaprzeczalny i występuje we wszystkich osiedlach. Owocuje to także szeregiem różnych skutków – które niekoniecznie są zbieżne z celami działania Spółdzielni i z interesem ogółu mieszkańców (w tym także i nie-członków Spółdzielni). Myślę, że jest już może czas, by i o tych sprawach też z P.T. Członkami rozmawiać i wymienić poglądy, jeśli oczywiście i Państwo tak uważacie. Może być to tematem do przyszłych felietonów poszczególnych członków Zarządu – adekwatnie do obszaru powierzonych zadań funkcyjnych, którymi się zgodnie ze swoimi kompetencjami zajmują.


W tym artykule – ze względu na zbliżanie się ustawowego terminu odbycia dorocznego Walnego Zgromadzenia (jak stanowi ustawa – przypada to 30 czerwca) postaram się przekazać kilka refleksji à propos – w kontekście tego obligatoryjnego i doniosłego dla nas spółdzielców wydarzenia.


Licząc na utrzymanie się aktualnej tendencji zmniejszania ilości i skali ograniczeń sanitarnych związanych ze stanem epidemii COVID-19, a więc zakładając, że sytuacja na to pozwoli – planujemy zwołanie w czerwcu tego najwyższego organu samorządowego. Szczegółowe informacje zostaną przekazane członkom Spółdzielni z wyprzedzeniem – tj. w odpowiednim statutowym terminie, czyli na trzy tygodnie przed pierwszym dniem Walnego Zgromadzenia. Przewidujemy, że obrady dla bezpieczeństwa sanitarnego, jak też biorąc pod uwagę liczbę uprawnionych do uczestnictwa w Walnym Zgromadzeniu – będą prowadzone w częściach. Decyzje dotyczące organizacji i przygotowania Walnego Zgromadzenia zapadną wkrótce, w maju – są już bowiem przedmiotem obrad poszczególnych organów samorządowych Spółdzielni.


W tym miejscu, w ślad za Statutem, przypominam zainteresowanym, że gdy dany członek Spółdzielni posiada kilka praw do różnych lokali, a termin części Walnego Zgromadzenia może być różny dla poszczególnych lokalizacji, to taki członek (posiadacz kilku praw do lokali) może fizycznie osobiście uczestniczyć – względnie poprzez swojego pełnomocnika – tylko w jednej części Walnego Zgromadzenia. O przynależności do właściwej grupy, tworzącej określoną część Walnego Zgromadzenia, decyduje położenie tego lokalu, do którego członek uzyskał prawo najwcześniej (chyba, że ów członek przed końcem roku poprzedniego, czyli w tym przypadku przed końcem 2020 r., wskazał na piśmie, chęć uczestnictwa w tej części Walnego Zgromadzenia, w której znajduje się jego inny, później nabyty lokal.


Każdy członek Spółdzielni może uczestniczyć w Walnym Zgromadzeniu osobiście – lub jak wspomniałam – przez upoważnionego pełnomocnika, lecz tenże pełnomocnik nie może zastępować więcej niż jednego członka. Pełnomocnictwo musi być udzielone na piśmie (pod rygorem nieważności) i dołączone do protokołu Walnego Zgromadzenia. Z pełnomocnictwa powinno jednoznacznie wynikać, że pełnomocnik jest upoważniony do reprezentowania konkretnego członka na Walnym Zgromadzeniu KSM w 2021 roku. Nazwiska pełnomocników podlegają upublicznieniu poprzez przedstawienie ich uczestnikom Walnego Zgromadzenia, toteż ich wcześniejsze udostępnienie (zatem dostarczenie do Działu Organizacji i Samorządu Spółdzielni) przyczyniłoby się do organizacyjnego usprawnienia przebiegu obrad.


Osoby prawne będące członkami Spółdzielni są reprezentowane odpowiednio – przez swoich pełnomocników lub inne osoby uprawnione do ich reprezentowania.


Mamy – jako Zarząd KSM, wraz z Radą Nadzorczą Spółdzielni – nadzieję, że sytuacja zdrowotna i obowiązujące przepisy sanitarne pozwolą nam na zgodną z założeniami i przepisami prawidłową organizację i przeprowadzenie w czerwcu tegorocznego Walnego Zgromadzenia.


Oby tylko jakiś niesprzyjający szczegół ustępującego zwolna lockdownu nie przeszkodził naszym planom. Każdego dnia rząd może wydać przychylne im (lub: nie) decyzje – a na to nie mamy wpływu. Zależy nam jednak na tym, by terminowe odbycie dorocznego Walnego Zgromadzenia KSM (które w bieżącym roku ma charakter sprawozdawczy i programowy) się urzeczywistniło. Leży to w interesie ogółu członków i prowadzonej przez Spółdzielnię działalności gospodarczej. Dołożymy więc wszelkich starań, by i w tym roku Walne Zgromadzenie mogło się odbyć w zgodzie z przepisami i zasadami bezpieczeństwa.


Z poważaniem
KRYSTYNA PIASECKA



     

 
 
Wiadomości


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.
Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Więcej informacji: Polityka prywatności (Cookies-RODO)