2020-12-30

Góra urodziła mysz


Wiceprezes Zarządu KSM:

mgr Zbigniew Olejniczak

 

Niestety tylko takie podsumowanie – znane polskie przysłowie – ciśnie się na usta, kiedy mowa o nowelizacji (w drodze podjętych uchwał Rady Miasta Katowice) lokalnego prawa, mającego trwale, skutecznie i efektywnie regulować relacje pomiędzy gminą i mieszkańcami w zakresie selektywnego gromadzenia, odbioru, recyclingu oraz utylizacji odpadów komunalnych. Rada Miasta 19 listopada 2020 roku podjęła dwie uchwały: nr XXVIII/627/20 w sprawie Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Katowice oraz nr XXVIII/628/20 w sprawie sposobu i zakresu świadczenia usług w zakresie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości i zagospodarowania tych odpadów. Uchwały te zostały opublikowane 25 listopada br. w Dzienniku Urzędowym Województwa Śląskiego z mocą obowiązywania po 14 dniach od ich opublikowania czyli od 9 grudnia br.


Uprzedzając pytania o to jakie istotne zmiany postulowane przez właścicieli, mieszkańców i zarządców nieruchomości zostały dokonane w „nowych" zasadach, to nie ma innej odpowiedzi jak tylko taka, że jest wprowadzona tylko jedna istotna zmiana. W drugiej z wyżej wymienionych uchwał w § 9 dodano możliwość odbioru zużytego (ale kompletnego) sprzętu elektrycznego i elektronicznego na indywidualne zgłoszenie mieszkańca w ramach comiesięcznych opłat regulowanych przez mieszkańców. Realizacja odbioru następuje z mieszkania w terminie maksymalnie 5 dni od zgłoszenia. Jak dotychczas można bez dodatkowych opłat oddać takie odpady w placówce handlowej (gdzie kupowany jest nowy sprzęt) lub w jednym z czterech Gminnych Punktów Zbierania Odpadów. I na tym katalog nowych rozwiązań – istotnych z punktu widzenia mieszkańca – kończy się!


Pozostałe zmiany wynikają głównie z wcześniej przez Sejm wprowadzonej (6 września 2019 roku) nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Na dostosowanie prawa lokalnego do ogólnopaństwowego, ustawodawca przewidział 12-miesięczny okres przejściowy. W Katowicach stało się to na listopadowej sesji Rady Miasta.


Trzeba zauważyć, że kilka z nowych zapisów ustawowych władze naszego miasta wprowadziły już wcześniej, ale obecna nowelizacja (można powiedzieć) je doprecyzowała, potwierdziła czy też utrwaliła, nadając im nieco inną treść.


Z tych zmian najważniejszą jest potwierdzenie, że obecnie obowiązującą generalną zasadą jest to, że: UWAGA! segregacja odpadów to obowiązek, a nie wybór mieszkańca. Potwierdzona została odpowiedzialność zbiorowa za segregację odpadów przez mieszkańców budynków wielorodzinnych. Uchwała Rady Miasta zdecydowała, że deklarację wspólną dla tego typu nieruchomości ma obowiązek złożyć ich zarządca, pojemniki na posegregowane odpady są wspólne dla wszystkich mieszkańców, a opłaty jednakowe.


Ustawa sejmowa wprowadziła granice podwyższonych opłat za niesegregowanie odpadów. Dolna granica to dwukrotność, a górna to aż czterokrotność opłaty standardowej od każdej zamieszkałej osoby. W Katowicach władze miasta utrzymały te podwyższone opłaty związane ze stwierdzonym brakiem segregacji na poziomie dolnej granicy, czyli w przybliżeniu dwukrotności opłaty standardowej.


Szanowni Czytelnicy – pozwólcie, że powrócę do uzasadnienia (prowokacyjnie) zacytowanego przysłowia jako tytułu tego felietonu, wskazującego, że szumne zapowiedzi dużych zmian i ulepszeń dały marne wyniki. Od czasu wprowadzenia nowych zasad gospodarowania odpadami komunalnymi w mieście (czyli gminie) Katowice, na podstawie głosów mieszkańców zawartych w bogatej korespondencji na ten temat, a kierowanej do spółdzielni mieszkaniowych, zarządców innych nieruchomości oraz zgłaszanych podczas zebrań z mieszkańcami, formułowane były liczne wnioski i pisma do organów samorządu terytorialnego – Rady Miasta i Prezydenta Katowic. Niestety zwykle bez odzewu lub z odpowiedziami podtrzymującymi status quo uchwalonych zasad.


Pomyśleliśmy, że sami sobie jesteśmy winni, bo każdy podmiot (zarządca nieruchomości) indywidualnie kierował do miejskich władz pisma i wnioski w imieniu tej grupy mieszkańców, którą reprezentował. Blisko dwa lata temu pojawiły się informacje medialne o pracach Sejmu RP nad nowelizacją ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminie. Stało się to nową okolicznością i przyczynkiem do spotkania przedstawicieli zarządów katowickich spółdzielni mieszkaniowych i wspólnot mieszkaniowych w celu sprecyzowania wspólnych wniosków i propozycji zmian, de facto postulowanych i oczekiwanych przez mieszkańców zmian w relacjach pomiędzy mieszkańcami miasta i jego władzami, ustalającymi zasady gospodarki odpadami w Katowicach.


Stwierdzić należy, że zrodziła się inicjatywa współpracy przy tworzeniu zasad regulujących ten ważny obszar, a zmierzającej do uzyskania konsensusu pomiędzy mieszkańcami (płatnikami) i tworzącymi te regulacje władzami miasta. Około roku temu zostało wystosowane wspólne pismo do Prezydenta i Rady Miasta Katowice, postulujące w swej treści konieczność zdefiniowania na nowo zasad gospodarki odpadami, obowiązujących w relacji mieszkaniec – zarządca nieruchomości – władze miasta – przedsiębiorstwo realizujące usługi zlecone przez Urząd Miasta Katowice.


W piśmie tym wymienione i opisane były konkretne problemy, propozycje i zgłoszona deklaracja chęci udziału w wypracowaniu kompromisowych rozwiązań istniejących problemów. Autorzy mieli nadzieję na poważne potraktowanie wykazanej inicjatywy społecznej, odpowiedzialnej zarówno wobec mieszkańców, jak i władz miasta. Okazało się, że władze miasta nie doceniły tej inicjatywy, wynikającej z potrzeby, woli i gotowości współrozwiązywania nabrzmiewających problemów, szkodzących osiągnięciu celów strategicznych, związanych z gospodarką odpadami. Takie jest odczucie nie tylko moje, ale i innych uczestników (niechętnie przez miasto organizowanych) sporadycznych spotkań przedstawicieli władz i administracji Katowic z reprezentantami wnioskodawców.


Ale dlaczego tak się dzieje? Czy dlatego, że to nie ONI wysłuchują i czytają wnioski naszych mieszkańców? A może dlatego, że dopóki to MY borykamy się z rozwiązywaniem powstających problemów i funkcjonujemy jako darmowi poborcy opłat na rzecz miasta to ICH zdaniem niczego nie trzeba zmieniać?


Jeszcze przed uchwaleniem w listopadzie 2020 roku tych „nowych" – starych zasad, ujętych w powyżej przytoczonych Uchwałach Rady Miasta Katowice, na początku października br. wystosowane zostało kolejne pismo do Pana Prezydenta Marcina Krupy, przesłane również do wiadomości przewodniczącemu Rady Miasta Katowice Maciejowi Biskupskiemu, z nadzieją na uwzględnienie (w opracowywanych projektach uchwał i kierowanych pod obrady Rady Miasta) wniosków mieszkańców Katowic zamieszkujących w budynkach wielorodzinnych, a zarządzanych przez zarządców spółdzielni mieszkaniowych i wspólnot mieszkaniowych. Niestety, było to działanie bezskutecznie. Dopiero po przyjęciu przez Radę Miasta stosownych uchwał Prezydent i pierwszy wiceprezydent spotkali się z przedstawicielami tzw. grupy roboczej, deklarując analizę i zajęcie stanowiska wobec zgłaszanych (przecież wcześniej) wniosków.


Szanowni Państwo! Ponieważ mamy w zwyczaju transparentnie wobec naszych członków zdawać relację z podejmowanych działań – w imieniu i na rzecz członków – bardzo proszę o przeczytanie, w pełnym brzmieniu, pisma, skierowanego do władz miasta Katowice.


Próbowałem powyżej uzasadniać użycie znanego w treści i znaczeniu przysłowia jako tytułu, ale jeśli mi się nie udało, to może po poznaniu treści tego pisma łatwiej będzie zrozumieć rozczarowanie mizernymi efektami nieskutecznych wysiłków, jakie podejmowaliśmy dla zrealizowania Państwa słusznych oczekiwań na stworzenie dobrego prawa.


Katowice, 7 października 2020 r.


Pan
Marcin Krupa
Prezydent Miasta Katowice
ul. Młyńska 4
40-098 KATOWICE

 

Zarządy Katowickich Spółdzielni Mieszkaniowych oraz Zarządcy nieruchomości działający na terenie Miasta Katowice zwracają się do Pana Prezydenta z prośbą o pochylenie się nad sprawą gospodarki odpadami w naszym mieście.


Od pierwszego, ubiegłorocznego spotkania w tej materii upłynęło już prawie 1,5 roku. W tym czasie niewiele się zmieniło. Pomimo zapewnień władz miasta, pomimo powołania zespołu roboczego, prace nad zmianą systemu gospodarowania odpadami nie posunęły się do przodu. Nasze postulaty i propozycje gotowych rozwiązań nie znajdują żadnego odzwierciedlenia w przygotowywanych projektach nowych uregulowań.


W styczniu br., po grudniowym spotkaniu przedstawicieli naszego środowiska z władzami Miasta, złożyliśmy propozycje rozwiązań, które miały być przedmiotem dyskusji w celu wypracowania rozwiązań satysfakcjonujących dla wszystkich zainteresowanych i powinny zostać uwzględnione w nowym lub znowelizowanym Regulaminie utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Katowice, jak również w uchwale Rady Miasta Katowice w sprawie sposobu i zakresu świadczenia usług w zakresie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości i zagospodarowania tych odpadów.


W przekazanych nam w dniu 9.09.2020 r. projektach uchwał, wprowadzone zmiany mają raczej charakter kosmetyczny. Jedyną znaczącą zmianą jest odbiór elektrośmieci bezpośrednio od mieszkańców.


Z przykrością stwierdzamy, że nie uwzględniono nurtujących nas i bardzo ważnych kwestii:


1. Odbiór bioodpadów (odpady zielone, trawa, liście, ścięte gałęzie krzewów).
W dalszym ciągu mieszkańcy budynków wielorodzinnych są traktowani w sposób odmienny niż mieszkańcy domów jednorodzinnych, od których bioodpady są odbierane bez dodatkowych opłat. Na pierwszym spotkaniu, w którym Pan Prezydent brał udział, uzyskaliśmy obietnicę, że bioodpady z budynków wielorodzinnych, będą włączone do systemu i ich mieszkańcy nie będą z tego tytułu ponosić dodatkowych kosztów;

 

2. Odbiór tzw. „odpadów wielkogabarytowych".
Postulowaliśmy, aby całość tego typu odpadów była odbierana z wyznaczonych do tego miejsc np. altan śmietnikowych. Uważamy, że w ramach ustawowej opłaty powinny być odbierane wszystkie odpady. Zdajemy sobie sprawę, że np. opony z pojazdów do 3,5 tony nie są typowym odpadem komunalnym wielkogabarytowym, ale jednak są to odpady od naszych mieszkańców, które (co z przykrością zauważamy) zamiast do PSZOK trafiają na najbliższy śmietnik. Opony są tylko jednym z przykładów dotyczących nierozwiązanego problemu zagospodarowania i odbioru odpadów wielkogabarytowych.


Kolejną nierozwiązaną sprawą jest realizowany na tych samych zasadach – 2 razy w miesiącu odbiór odpadów wielkogabarytowych dla mieszkańców budynków wielorodzinnych, na których zamieszkuje np. 20 osób i 500 osób. Niejednokrotnie ze względu na dużą ilość wystawianych przez mieszkańców mebli i innych odpadów wielkogabarytowych, Przedsiębiorca odbierający te odpady w dniu wywozu zgodnie z harmonogramem, nie jest w stanie odebrać wszystkich odpadów, które bardzo często zalegają na nieruchomości do następnego wywozu. W takiej sytuacji zarządca, ze względu na interwencje mieszkańców, wywozi we własnym zakresie pozostawione odpady, a koszty obciążają bezpośrednio lokatorów, którzy już raz ponieśli ten koszt przy opłacie za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Uzasadnionym jest, aby w indywidualnych przypadkach zwiększona była częstotliwość odbioru odpadów wielkogabarytowych. Postulujemy również o wprowadzenie w uregulowaniach prawnych zapisu, mówiącego o tym, że w przypadku dostarczenia na podstawie upoważnienia zarządcy / nie odebranych przez Przedsiębiorcę odpadów wielkogabarytowych / do PSZOK odpadów, odbiór będzie odbywał się bez dodatkowych opłat;


3. Odbiór odpadów z nieruchomości niezamieszkałych typu zespoły garażowe.
Nieruchomości o takim charakterze ponownie nie zostały uwzględnione w projekcie znowelizowanego regulaminu, przez co problem porzucania generowanych w tych miejscach odpadów do śmietników osiedlowych pozostaje bez rozwiązania;


4. Sposób kontroli.
Całkowicie został pominięty proponowany przez nas rozdział 4a regulaminu, dotyczący kontroli i warunków uznania, że odpady są zbierane w sposób selektywny. Brak racjonalnego unormowania tej kwestii będzie powodował, krzywdzące i niesprawiedliwe w przekonaniu mieszkańców, kary za brak segregacji w przypadku stwierdzenia jakichkolwiek i nieznaczących uchybień. Zdajemy sobie sprawę z tego, że segregacja odpadów jest obowiązkiem, a nie kwestią wyboru, jednak zasady kontroli i ewentualne sankcje powinny być jasno sprecyzowane;


5. Zmiana metody naliczania opłat.
Jest to nasz kluczowy postulat, zgłaszany na każdym spotkaniu. Problem dotyczy zmniejszającej się z miesiąca na miesiąc ilości osób deklarowanych w składanych przez mieszkańców oświadczeniach, przy obserwowanym, ciągłym wzroście ilości produkowanych odpadów. Obowiązująca aktualnie metoda naliczania opłat, oparta na liczbie osób zamieszkałych w budynku się nie sprawdza. Przekonanie o braku sankcji za złożenie nieprawdziwej deklaracji o ilości osób zamieszkałych stało się powszechne i jest stosowane szczególnie w lokalach przeznaczonych na podnajem. Niestety, za odpady płacą tylko osoby uczciwe. Ponownie podkreślamy, że aktualny system w żaden sposób nie może się zbilansować. Jesteśmy przekonani, że jest możliwe zastosowanie innej metody pozwalającej na ujęcie w stawce opłaty, również zwiększenia częstotliwości, ilości odbiorów i rozszerzenia ich zakresu. Potwierdzeniem słuszności naszego wniosku jest znacząco niższa wysokość opłat dla mieszkańców m.in. w Gdańsku, który wprowadził proponowaną przez nas metodę naliczania opłat od powierzchni nieruchomości. Pragniemy poinformować, że podczas spotkania w dniu 18.12.2019 roku ze strony przedstawicieli Urzędu Miasta padła deklaracja przygotowania symulacji wysokości opłat w oparciu o sugerowaną przez nas metodę, jednakże nie została ona wykonana. Przypominamy, że przekazaliśmy nasze propozycje, włącznie z symulacjami opłat. Według przedstawicieli Urzędu Miasta system na ten moment się bilansuje. Dzieje się tak jednak wyłącznie dlatego, że zarządcy za zamawianie dodatkowych pojemników np. na wielkie gabaryty, które nie są w całości odbierane przez MPGK, czy wreszcie bio - zielone, zmuszeni są płacić dodatkowo. Te dodatkowe koszty finalnie obciążają mieszkańców, ale nie w stawce uchwalonej przez Radę Miasta, lecz w stawce eksploatacyjnej, która jest składową opłaty czynszowej, liczonej wg m2 powierzchni lokalu mieszkalnego.

 

Panie Prezydencie.


Kolejny raz przedstawiamy problemy, które według nas winny być przedmiotem jak najszybszego Pana spotkania z przedstawicielami Spółdzielni i Zarządców nieruchomości. Jako Zarządy Spółdzielni i Zarządcy nieruchomości działamy w imieniu dużej części mieszkańców Katowic, których Pan reprezentuje. Mieszkańcy oczekują od nas skutecznych działań w tym zakresie i zgłaszają liczne uwagi co do obowiązujących rozwiązań oraz wysokości opłat.


Wszystkim nam zależy na dobrym wizerunku miasta Katowice, zarówno w oczach mieszkańców, jak i osób w tym mieście goszczących. Przedstawione przez nas problemy dotykają bezpośrednio sposobu jakości życia w naszym mieście, dlatego z determinacją będziemy dążyć do zmian, oczywiście uwzględniając konieczne kompromisy. Biorąc pod uwagę dotychczasowe „osiągnięcia" w opisanych powyżej sprawach, zwracamy się do Pana Prezydenta z prośbą o wyznaczenie w trybie pilnym spotkania z przedstawicielami Katowickich spółdzielni mieszkaniowych i Zarządców nieruchomości. Mamy nadzieję, że obecność Pana Prezydenta pozwoli na wypracowanie rozwiązań, które będą korzystne dla wszystkich zainteresowanych podmiotów, ale w szczególności mieszkańców Katowic.


Z wyrazami szacunku
Katowickie spółdzielnie mieszkaniowe i Zarządcy nieruchomości



     

 
 
Wiadomości


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.
Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Więcej informacji: Polityka prywatności (Cookies-RODO)