|
Będzie nowy rok – i co dalej?
Prezes Zarządu KSM:
mgr Krystyna Piasecka

Szanowni Państwo!
Niniejsze, ostatnie w roku 2025 wydanie „Wspólnych Spraw" otrzymujecie Państwo – P.T. członkowie Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej – tydzień przed Wigilią Świąt Bożego Narodzenia i dwa tygodnie przed Nowym 2026 Rokiem. Bieżący rok odchodzi do historii – zdarzeń ważnych i nieistotnych, dobrych i tragicznych, takich które będziemy długo i miło wspominać, i takich, które (jeśli się tylko da) szybko chcemy zapomnieć – czyli zresetować, jak formułuje to aktualnie słownictwo rodzimego języka. Rokrocznie o tej porze zastanawiamy się co dalej? Ze mną, z rodziną, z bliskimi przyjaciółmi, z miejscem, gdzie żyję i mieszkam, z moją ojczyzną, z całą Ziemią?
Rekapitulacji i bilansu kończącego się roku tj. za 12 miesięcy – dokonamy po zamknięciu ksiąg rachunkowych, zaś plany na Nowy Rok, które obecnie są domykane – będą po ich przyjęciu przez odpowiednie organy samorządowe (Rady Osiedli, Zarząd, Rada Nadzorcza) przedstawione Szanownym Członkom i Mieszkańcom w następnych wydaniach naszego miesięcznika.
Póki co pozostajemy w wirze zdarzeń grudniowych roku 2025. Z ich niemałej listy pozwalam sobie wskazać kilka, tzn. tylko te, które dotyczą całej polskiej spółdzielczości mieszkaniowej i siłą rzeczy dotyczą też KSM.
Już w poprzednim, listopadowym numerze „Wspólnych Spraw" sygnalizowałam, że zapowiadane są poważne zmiany ustawowe nas dotyczące. Przyjęty przez Radę Ministrów projekt nowelizacyjny ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych skierowany został, po I. czytaniu w Komisji Infrastruktury, pod obrady plenarne Sejmu z wnioskiem: „Wysoki Sejm uchwalić raczy załączony projekt ustawy". Niestety, ze względu na cykl wydawniczy naszego spółdzielczego miesięcznika nie jestem w stanie przytoczyć tutaj decyzji Sejmu. Sądzę, jednakże, że parlamentarna większość rządowa rekomendowane przez wspomnianą Komisję zmiany ustawowe akceptuje. Ich konsekwencje odczujemy w roku 2026 i latach kolejnych. Ostateczne brzmienie nowelizacji ustawowej (bo przecież nawet w trakcie obrad plenarnych mogą być wprowadzone jeszcze poprawki) będziemy oczywiście analizować i w zakresie obowiązku ustawowego wdrażać w życie, informując o nich członków naszej Spółdzielni i ogół mieszkańców.
Mogą one być znaczące, bowiem w roku 2026 upływa kadencja obecnej Rady Nadzorczej KSM (poprzednie wybory tego organu, na trzyletnią kadencję, odbyły się w naszej Spółdzielni w 2023 roku).
Pragnę też zwrócić uwagę Szanownym Czytelnikom na bardzo istotny fakt, że Rada Nadzorcza jest spółdzielczą, samorządową władzą wieloletnią (podobnie jak Zarząd i Rady Osiedli). Natomiast Walne Zgromadzenie (oraz istniejące w KSM Zebrania Osiedlowe) swoją władczość organu posiadają tylko w trakcie trwania ich obrad, a jeśli są one realizowane w częściach – to w danej części. Fakt uczestniczenia członka KSM w którymś z tych dwu (czasowo ograniczonych) organów Spółdzielni powoduje, iż automatycznie, zgodnie z literą prawa, spółdzielca uprawniony i biorący udział w owych gremiach, na czas obrad jest członkiem organu spółdzielni i tym samym podlega zarówno uprawnieniom, jak i rygorom ustawowo właściwym, dla każdego ze spółdzielczych organów.
Będąc przy tym temacie pragnę przypomnieć (a nowym członkom Spółdzielni wskazać) iż Prawo spółdzielcze (Dz.U. 2021 poz. 648), zawiera postanowienia, z których istnienia i znaczenia mało kto – tak przypuszczam – zdaje sobie sprawę. Z ustawy Prawo spółdzielcze wynika ogromna, osobista odpowiedzialność. Otóż uczestnicząc w Walnym Zgromadzeniu (lub Zebraniu Osiedlowym) członek spółdzielni podlega pod sankcje sformułowane w art. 267d. § 1. tejże ustawy. Stanowi on: „Kto, będąc członkiem organu spółdzielni albo likwidatorem, ogłasza dane nieprawdziwe albo przedstawia je organom spółdzielni, władzom państwowym, członkom spółdzielni lub lustratorowi, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2." Powyższe dotyczy oczywiście również członków Zarządu Spółdzielni i Rady Nadzorczej.
Proszę zwrócić uwagę, że akcenty tego paragrafu położone są na słowach: ogłasza dane nieprawdziwe i dotyczy to: członków organu spółdzielni. Są nimi wszystkie te gremia: Walne Zgromadzenie, Rada Nadzorcza, Zarząd, Zebranie Osiedlowe i Rady Osiedla. Zatem bardzo ważna jest odpowiedzialność za wygłaszane na forum tych organów wypowiedzi i unikanie pomówień. Tym bardziej, że odparcie stawianych gołosłownie zarzutów wobec władz KSM nie zawsze jest możliwe od razu, częstokroć bowiem wymaga głębokich i wielowątkowych kontrolnych analiz funkcjonowania Spółdzielni.
Wprowadzanie ludzi w błąd czy nadużywanie czyjegoś zaufania ma swe miejsce niemal nieustannie i to w otoczeniu każdego z nas. Nie będę omawiała prób oszustw, wyłudzeń czy kradzieży (zwłaszcza dotykających seniorów), bo jest temu, ku przestrodze, poświęcona odrębna publikacja na str. 17 wydania WS418 danych pochodzących z działań policji. W tym felietonie pragnę (zresztą nie po raz pierwszy) zwrócić Państwu uwagę i uczulić na różnego rodzaju informacje i ulotki jakże często kolportowane w naszych spółdzielczych budynkach, zwłaszcza z wykorzystaniem dostępu do indywidualnych skrzynek pocztowych, zwanych formalnie „abonencką skrzynką pocztową".
Mamy zamykane drzwi wejściowe do budynków, mamy domofony, a jednak roznosiciele różnorodnych papierowych powiadomień i ofert jakoś przenikają do wnętrza domów i wkładają nam do skrzynek pocztowych to, co im ich zleceniodawcy „dali do rozniesienia". Pomijam gazetki reklamowe sieci supermarketów i najróżniejszych zakładów usługowych. Chodzi mi o te informacje i oferty, które usiłują wykazać rzekomy związek ze Spółdzielnią. Coraz częściej są one starannie wydrukowane i naśladują oficjalne, służbowe powiadomienia. Łączy je jedno: – to fałszywki nie mające nic wspólnego ze Spółdzielnią.
Wymieniam pierwsze z brzegu przykłady działalności z naszego „podwórka", na ogół szczęśliwie zakończone dzięki czujności mieszkańców i administracji osiedlowych. Na przykład zostały udaremnione (rzekomo spółdzielniane) „akcje" wymiany drzwi lub okien w danym osiedlu.
Inny przykład – nie doszło do propagowanej instalacji elektronicznych zamków w drzwiach mieszkań. Zdołano też w porę uniemożliwić „zastąpienie dotychczasowych, łazienkowych piecyków gazowych ultranowoczesnymi produktami". Oczywiście za te wszystkie sugerowane „techniczne dobrodziejstwa" należało uiszczać wygórowane kwoty. A wszystko z sugestią, rzekomo uzgodnioną ze Spółdzielnią, iż to Spółdzielnia poleca, a często wręcz nakazuje. Są i takie przykłady: dokonano próby wyłudzenia pieniędzy „na paliwo" do samochodu przez osobników podszywających się pod pracowników inwestora wznoszącego budynek na sąsiadującej z nieruchomością spółdzielczą prywatnej budowie; w porę także zidentyfikowano fałszerstwo zawarte w dostarczonej rzekomo przez Spółdzielnię informacji o zmianie konta opłat miesięcznych za mieszkanie i kilka osób – uprzednio nie upewniwszy się czy Spółdzielnia istotnie zmieniła numery konta, takich wpłat dokonało! Tą sprawą zajmuje się już zresztą Policja.
Przestrzec pragnę Państwa także przed prowadzonym każdego dnia (ale ze zmianą dzielnic i osiedli) kolportażem „ofert odkupienia mieszkań, bez pośredników, po atrakcyjnej cenie, z natychmiastową płatnością gotówki od ręki". Zdarza się, że wizja lokalna mieszkania robiona przez potencjalnego nabywcę kończy się okradzeniem, a niekiedy i uszczerbkiem zdrowia osoby chcącej zbyć swoje lokum i lekkomyślnie wpuszczającej kogoś obcego do swego mieszkania. Nie dowierzajcie też Państwo powoływaniu się na znajomości w Spółdzielni dla „przyspieszenia załatwienia jakichś spraw w Spółdzielni". Katowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa załatwia wszystkie sprawy zgodnie z prawem i jeśli to możliwe – bez zbędnej zwłoki. Niczyje pośrednictwo nie jest potrzebne. Apeluję zatem o wielką czujność i rozwagę.
By nie kończyć swych refleksji w nieco minorowym nastroju przekazuję wiadomość – myślę, że dla spółdzielców pozytywną i podniosłą. Uchwałą Sejmu RP nadchodzący rok 2026, poświęcony został prekursorowi spółdzielczości na skalę światową, wybitnemu Polakowi – Stanisławowi Staszicowi. 20 stycznia przypadnie 200. rocznica jego śmierci w 1826 roku (którego imieniem jest nazwana np. jedna z ulic w Osiedlu Zawodzie). Był księdzem katolickim, pisarzem politycznym, działaczem społecznym, obrońcą chłopów i mieszczan, pionierem polskiego przemysłu, uczonym i krzewicielem nauki, reformatorem polskiego Oświecenia, współtwórcą tekstu Konstytucji 3 Maja. Dla nas, spółdzielców, szczególnie ważne jest to, że 190 lat temu, w roku 1816, za sprawą ks. Stanisława Staszica powstał światowy pierwowzór spółdzielczości – Towarzystwo Rolnicze Hrubieszowskie (pełna nazwa: Rolnicze Towarzystwo Wspólnego Ratowania się w Nieszczęściach), które przetrwało czas zaborów, dwie wojny światowe, lata II. Rzeczypospolitej i dopiero w 1952 roku zostało formalnie w czasach PRL zlikwidowane, a wypracowany majątek tej spółdzielni został upaństwowiony i współwłaścicielom odebrany. Dzięki Stanisławowi Staszicowi Polacy (mimo braku wówczas bytu państwowego) w idei spółdzielczości wyprzedzali innych o dziesięciolecia. Przecież uznawany za początek światowej spółdzielczości Society of Equitable Pioneers (Spółdzielnia Sprawiedliwych Pionierów) został założony w angielskim Rochdale dopiero w 1844 roku.
W miarę swych osobistych możliwości bądźmy naśladowcami Stanisława Staszica. Rozwijajmy spółdzielczość. Dbajmy o naszą dobrą przyszłość, ale też o przyszłość korporacji, do której przynależymy, to jest do Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Na dni Świąt Bożego Narodzenia i cały przyszły 2026 rok serdecznie życzę Państwu pogody ducha, licznych powodów do zadowolenia, wielu łask Bożej Dzieciny oraz szczęścia i miłości w rodzinach, a nadto dla nas, dla naszej Ojczyzny i Świata upragnionego pokoju.
Radosnych Świąt! Do Siego Roku!
Z poważaniem KRYSTYNA PIASECKA
|