2020-06-24

Koronawirusowy ping-pong

 

Zastępca Prezesa Zarządu,
Zastępca Dyrektora do spraw Ekonomicznych:

mgr Teresa Ślązkiewicz

 

Sądzę, że nawet co młodsi czytelnicy spółdzielczych „Wspólnych Spraw" zdołali się w swoim życiu zetknąć z informacją, że w epoce, którą nazywamy Średniowieczem, ówcześni uczeni, a w przeogromnej większości byli duchownymi, roztrząsali ogromny problem: – ile diabłów może zmieścić się na ostrzu szpilki. Prowadzone latami dysputy nie dały ostatecznego, sprawdzalnego rozwiązania, a rozważaniom jednego uczonego – drugi, w swoim wywodzie, zaprzeczał ...

 

Ostrze szpilki jest, wiadomo, maleńkie. Na odcinku długości (powierzchni) znanym nam jako milimetr – ostrze szpiki może zaznaczyć kilka punkcików. Przyjmijmy jednak dla uproszczenia, że takie ostrze to (aż) milimetr. Przyjmijmy również za obowiązujące przyrównanie koronawirusa – siejącego od kilku miesięcy globalną pandemię, zamęt, strach i śmierć – do symbolicznego diabła. Jak wykazały badania naukowców, koronawirus osiąga wielkość od 80 do 140 nanometrów. Przypominam: jeden milimetr to aż 1 milion nanometrów.

 

No to ile tych „diabłów koronawirusowych" mieści się na 1 milimetrze? Z przeliczenia wynika, że tych najmniejszych jest do 12.500 a największych „tylko" 7.140. Pomyślmy – ile narażanych na koronawirusa milimetrów ma nasze ciało, ile mają powierzchnie z jakimi nieustannie się stykamy, ma przestrzeń, w której przebywamy? Ile może wszędzie być tych koronawirusów? Miliardy miliardów. Kto (i po co) by to liczył. Niemniej trzeba mieć świadomość, iż krąży wokół nas coś niedostrzegalnego i śmiertelnie groźnego. I dlatego walcząc o przeżycie (tak – właśnie tak!) musimy stosować wszystkie sposoby uznawane za właściwe przez współczesną naukę i jednocześnie nakazane lub zalecane do stosowania przez władze kraju.

 

Przepraszam, za taki wstęp, sięgający setek lat wstecz, ale skłoniły mnie ku temu napływające do Spółdzielni uwagi niektórych mieszkańców, że przesadzamy w KSM z tym ograniczaniem dostępu do biur, klubów, kasy i w ogóle do wszystkich spółdzielczych obiektów, przesadzamy z dezynfekowaniem klatek schodowych, kabin dźwigów (bo zapach drażni nosy), z zamkniętymi placami zabaw i tak dalej. Nie proszę Państwa, nie przesadzamy! Mam nadzieję, że czynimy wszystko w stopniu koniecznym i wystarczającym, by chronić naszych mieszkańców, a i tak nie mając pewności czy to wystarczy, by uchronić się przed ewentualnym zainfekowniem.

 

Obok zdrowotnych skutków pandemii są – i niewątpliwie długo trwać będą – reperkusje gospodarcze, społeczne i kulturowe. Już zaczynamy, w różnym stopniu, wszyscy ich doświadczać. Jakich w społeczności spółdzielców mieszkaniowych szukać sposobów na negatywne oddziaływanie pandemii? Możliwości nasze – wobec uprawnień państwowych – są niewielkie. Muszą mieścić się w ramach wyznaczonych ustawami i rozporządzeniami. Te zaś – wprowadzane w życie kolejnymi, tak zwanymi „tarczami ochronnymi" – po prostu nie zauważają specyfiki naszej sytuacji i zasad jakimi (także przecież skodyfikowanymi) kierujemy się w prowadzeniu Spółdzielni.

 

Do władz gminnych Miasta Katowice i działającego w ich imieniu Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej zwróciliśmy się z prośbą (prezentacja części z licznych wystąpień KSM do wielu podmiotów, z premierem rządu włącznie, publikowana była w poprzednim numerze „Wspólnych Spraw" o „wsparcie rodzin korzystających z dodatku mieszkaniowego w ten sposób, by niedopłata z tytułu opłat za zajmowany przez nich lokal mieszkalny, nie powodowała utraty należnego świadczenia z miasta (dodatku mieszkaniowego)".

 

Odpowiedź z MOPS-u była taka: „żaden przepis ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. poz. 373 z 2020 r. ze zmianami), nie zwalnia z regulowania opłat cywilnoprawnych w terminie. „Płacić trzeba i już.... Taka to jest pomoc dla najbardziej potrzebujących, jeszcze przed stanem epidemii korzystających przecież (po udokumentowaniu swego wręcz ubóstwa lub niezmiernie trudnej sytuacji życiowej) z dodatku mieszkaniowego.

 

Z podobną w znaczeniu prośbą – o umożliwienie ewentualnej prolongaty w opłatach i nienaliczanie karnych odsetek w przypadku czasowego wydłużenia terminów płatności naszych mieszkańców dotkniętych skutkami pandemii, a co za tym idzie, możliwości powstania zadłużeń w płatnościach – zwróciliśmy się do znaczącego na rynku dostaw energii operatora. Otrzymana odpowiedź sprowadza się do lakonicznego, poprawnie stylistycznie sformułowanego zdania: „nie wyrażamy zgody na zmianę terminu płatności oraz nienaliczanie ustawowych odsetek w przypadku opóźnionych płatności".

 

Ponieważ pominięcie spółdzielczości mieszkaniowej w czterech kolejnych państwowych „Tarczach ochronnych" rzecz jasna dotyczy nie jedynie nas, ale kilku tysięcy spółdzielni i milionów spółdzielców, do władz centralnych zwracaliśmy się nie tylko my, ale też inne spółdzielnie. Odpowiedź ministerstwa rozpoczyna się, już w pierwszym akapicie, od pouczenia, że: „podstawową zasadą działalności spółdzielni mieszkaniowych jest zasada bezwynikowej działalności spółdzielni. Oznacza to, że spółdzielnie powinny tak kalkulować opłaty związane z utrzymaniem lokali, aby nie następowała nadwyżka tych opłat nad kosztami, a innymi słowy mówiąc, by spółdzielnia nie osiągała zysku kosztem swoich członków." To przecież (cytując klasyka) „oczywista oczywistość" i fundament naszego działania. Wpływy muszą pokrywać wydatki, ale wydatków nie można planować większych niż spodziewane wpływy. Jakie wpływy – ano te jedyne, które pochodzą z comiesięcznych opłat za mieszkania i inne lokale spółdzielcze. A przyjmując plan finansowy na rok 2020 (przypominam, że stosowne uchwały podjęło Walne Zgromadzenie ogółu członków obradujące w czerwcu 2019 roku) nie przewidzieliśmy wszakże tego, że nastąpi epidemia koronawirusowa powodująca m.in. zmniejszenie wpływów i niespodziewane, dodatkowe koszty.

 

Ministerstwo wczuwa się wszelako w zaistniałą sytuację i zgadza się, że „nawet opłaty ustalane bez zysku mogą okazać się zbyt wielkim obciążeniem dla gospodarstw domowych" dlatego wskazuje „że kwestie dotyczące wsparcia finansowego w ponoszeniu np. opłat eksploatacyjnych związanych z utrzymaniem lokalu mieszkalnego, zapewnia system dodatków mieszkaniowych." Ale jak w praktyce to wygląda – przedstawiałam już cytując odpowiedź lokalnego oddziału MOPS-u.

 

W piśmie z ministerstwa jest wprawdzie długa i zawiła zapowiedź przewidywanych zmian w systemie dodatków mieszkaniowych, ale skorzystać z nich będzie można, gdy wejdą w życie. Na razie nie wiadomo czy i kiedy to nastąpi.

 

Jednocześnie w ministerialnej odpowiedzi czytamy rygorystyczne przypomnienie, że „zarówno zarządy spółdzielni, jak i mieszkańcy zasobów spółdzielczych, niezależnie od wprowadzonego w kraju stanu epidemii, powinni pamiętać, że na spółdzielni spoczywa obowiązek pokrywania faktur wystawianych przez dostawców mediów (np. za energię elektryczną, wodę, odprowadzanie ścieków) oraz pokrywania kosztów związanych z prowadzeniem bieżącej działalności, w kontaktach bowiem z osobami trzecimi spółdzielnia posiada status przedsiębiorcy. Tym samym. jeśli spółdzielni nie uda się wynegocjować z podmiotem dostarczającym daną usługę korzystniejszych warunków, osoby zamieszkujące w zasobach spółdzielni winne partycypować w ponoszeniu tych kosztów." Koło się zamyka, piłeczka ping-pongowa została odbita. Bo dostawcy mediów, usługodawcy, kontrahenci wszystko rozumieją, ale ... problem pozostaje u nas, to my własnymi pomysłami i inicjatywami musimy ogarnąć „nasze podwórko", by bez uszczerbku jednych pomóc drugim. I to jest właśnie praktyczny test na społeczną odpowiedzialność.

 

Z zacytowanego tutaj fragmentu ministerialnej odpowiedzi wynika jednakże pełna świadomość zarządzających naszym krajem, że spółdzielnie mieszkaniowe traktowane są od strony finansowej jak przedsiębiorstwa (np. spółki) i nie ma dla nich szczególnych ulg płatniczych. To nic, że stale, nie tylko w ostatnich, koronawirusowych miesiącach, ale całymi latami w każdej spółdzielni mieszkaniowej istnieją wewnętrzne zatory płatnicze. Że niektórzy członkowie i mieszkańcy zalegają czasowo z miesięcznymi płatnościami. Że spółdzielnie nie mają (planowanych memoriałowo) wpływów, a mimo to muszą realnie i terminowo regulować wszystkie zobowiązania.

 

Kwestii zadłużeń i skomplikowanemu systemowi odzyskiwania należności za lokale władze KSM poświęcają od lat niezmiernie wiele uwagi. Relację z tych działań przekazujemy corocznie na łamach „Wspólnych Spraw". Dobitnie w nich podkreślamy, jak od nowelizacji ustawowej (zatem państwowej) jest nam trudniej odzyskiwać od dłużników pieniądze, bo wręcz konieczne stały się wyroki sądowe. A procedury sądowe są i długotrwałe i kosztowne. Zadłużenie w bieżących płatnościach za lokale, ciągle jeszcze istnieje i jest poważnym problem. A ustawodawca nie pomaga, wręcz przeszkadza w jego usunięciu. W tym kontekście bardzo gorzko brzmi owo ministerialne przypomnienie. Bo przecież znamy te przepisy i terminowo regulujemy wszystkie powstające należności.

 

A co z istniejącą luką finansową? Występuje. Niestety o tyle pieniędzy musimy zaciskać pasa w prowadzeniu np. prac związanych z eksploatacją i pracami remontowymi zasobów. To tylko – wręcz dygresyjne przypomnienie – bowiem szeroko te kwestie, także przeze mnie, są omawiane w odrębnych publikacjach w „WS". Wskazać wszakże muszę, że niekiedy KSM, dla utrzymania równowagi finansowej, musi posiłkować się kredytami bankowymi. To m. in. w tym właśnie celu Walne Zgromadzenia uchwalają każdego roku kwotę najwyższych zobowiązań, jakie Spółdzielnia może zaciągnąć - tak na wszelki wypadek.

 

Ponieważ o działaniach przychodzących z pomocą członkom Spółdzielni, jacy znaleźli się w szczególnie trudnej sytuacji w istniejącym stanie pandemii, które we własnym zakresie KSM podjęła, przedstawiała szeroko w majowym wydaniu nr 351 naszego miesięcznika prezes Zarządu Krystyna Piasecka, przeto wszystkich zainteresowanych odsyłam do tamtej publikacji.

Obyśmy zdrowi byli!

 

Z poważaniem

TERESA ŚLĄZKIEWICZ



     

 
 
Wiadomości


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.
Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Więcej informacji: Polityka prywatności (Cookies-RODO)